„Jakoś to będzie”, „poradzę sobie sam”, „nie ma o czym gadać”. Te zdania słyszymy najczęściej w pierwszych minutach rozmowy z mężczyznami – o ile do rozmowy w ogóle dochodzi. Panowie wciąż stanowią mniejszość wśród osób korzystających z coachingu, choć ich problemy są tak samo realne jak problemy kobiet. Często są nawet bardziej zaawansowane, bo zanim zapadnie decyzja o spotkaniu, mijają miesiące, a bywa, że lata. Coaching dla mężczyzn nie jest osobną dyscypliną, ale ma swoją specyfikę – i o niej chcemy opowiedzieć.

„Chłopaki nie płaczą”, czyli skąd bierze się opór

Wielu dzisiejszych czterdziesto- i pięćdziesięciolatków dorastało w przekonaniu, że prawdziwy mężczyzna nie okazuje słabości. Problem rozwiązuje się samemu, w garażu, w pracy albo… wcale. Badacze zajmujący się psychologią męskości, m.in. Michael Addis i James Mahalik, od lat opisują, jak normy dotyczące samodzielności i kontroli emocji zniechęcają mężczyzn do sięgania po pomoc – i to zarówno psychologiczną, jak i medyczną.

W praktyce prośba o wsparcie bywa odbierana jako przyznanie się do porażki. Ktoś, kto przez lata był „tym, który wszystko ogarnia”, nie wie, jak powiedzieć, że przestał ogarniać. Do tego dochodzi trudność z nazywaniem emocji. Wielu naszych klientów potrafi precyzyjnie opisać sytuację w firmie czy projekcie, ale na pytanie „co wtedy czułeś?” odpowiada: „no… wkurzyłem się”. I na tym słownik się kończy.

Z czym przychodzą do nas mężczyźni

Tematy powtarzają się na tyle regularnie, że można je wymienić z pamięci:

  • kariera i sens pracy – stanowisko jest, pieniądze są, satysfakcji brak; w tle często wypalenie zawodowe;
  • moment przełomu – kryzys wieku średniego, pytanie „czy to już wszystko?” i chęć radykalnej zmiany;
  • relacje – partnerka mówi, że „nie da się z nim rozmawiać”, a on nie rozumie, o co chodzi; tu wiele zmienia praca nad tym, jak wygląda komunikacja w parze;
  • rola ojca – chęć bycia innym rodzicem niż własny ojciec, przy braku wzorca, jak to zrobić;
  • przywództwo i biznes – samotność decyzyjna właściciela firmy lub menedżera, presja wyników i brak kogoś, z kim można szczerze porozmawiać.

Co ciekawe, mężczyźni rzadko przychodzą z hasłem „chcę popracować nad sobą”. Zwykle mają konkretny problem do rozwiązania. I to bardzo dobry punkt startu.

Dlaczego coaching pasuje mężczyznom bardziej, niż się spodziewają

Coaching jest zorientowany na cel, przyszłość i działanie. Nie polega na wielogodzinnym rozdrapywaniu przeszłości, tylko na odpowiedzi na pytania: dokąd chcesz dojść, co Cię blokuje i jaki będzie pierwszy krok. Dla wielu panów to język znacznie bardziej zrozumiały niż rozmowa „o uczuciach”. Paradoksalnie właśnie ta konkretność sprawia, że po kilku sesjach emocje same pojawiają się w rozmowie – bo bez nich nie da się zrozumieć, dlaczego plan za każdym razem się sypie.

W pracy z mężczyznami chętnie sięgamy po narzędzia diagnostyczne. Test osobowości BIG FIVE i badanie talentów Gallupa dają twarde dane, z którymi łatwiej się zmierzyć niż z ogólnikami. Raport, który czarno na białym pokazuje np. wysoką potrzebę kontroli albo talent do myślenia strategicznego, staje się początkiem rozmowy, której klient sam by nie zaczął. Właścicielom firm proponujemy też współpracę, w której coach biznesowy łączy sprawy zawodowe i osobiste w jednym procesie.

Czy kobieta może być dobrym coachem dla mężczyzny?

To pytanie pada często – czasem wprost, czasem między wierszami. W tekście o tym, czym jest coaching dla kobiet, wspominaliśmy, że panie bywają bardziej otwarte w relacji z drugą kobietą. U mężczyzn bywa różnie. Część woli rozmowę z kobietą właśnie dlatego, że nie czuje potrzeby rywalizacji i trzymania fasonu. Liczą się kompetencje, zaufanie i to, czy po pierwszym spotkaniu masz poczucie, że jesteś słuchany, a nie oceniany.

Dla wielu panów barierą jest sam gabinet. Dlatego proponujemy coaching przez internet – bez dojazdów i bez ryzyka, że w poczekalni spotkasz znajomego. Kto woli rozmowę twarzą w twarz, może postawić na coaching stacjonarny – Katowice, gdzie mieści się nasz gabinet, są dogodnym punktem dla całej aglomeracji.

Gdzie kończy się coaching

Nie każda trudność to temat na coaching. Jeśli od tygodni towarzyszy Ci obniżony nastrój, problemy ze snem, drażliwość, której nie potrafisz opanować, albo sięgasz po alkohol, żeby odreagować, potrzebne jest wsparcie psychologa, psychoterapeuty lub lekarza. U mężczyzn depresja często nie wygląda jak smutek, tylko jak złość, wycofanie albo ucieczka w pracę – dlatego tak łatwo ją przeoczyć. Coaching to propozycja dla osób stabilnych emocjonalnie, które chcą ruszyć z miejsca.

Pierwszy krok nie musi być wielki

Nie musisz od razu deklarować, że chcesz się zmienić. Wystarczy jedna niezobowiązująca rozmowa. Zapraszamy na bezpłatne, około 30-minutowe spotkanie zapoznawcze – opowiesz, z czym przychodzisz, a my uczciwie powiemy, czy i jak możemy pomóc. Pełny zakres form pracy znajdziesz na stronie usług.

Najczęstsze pytania i odpowiedzi

Czy coaching dla mężczyzn różni się od coachingu dla kobiet?

Formalnie to ten sam proces oparty na celach i działaniu. Różnica dotyczy najczęściej punktu wejścia – mężczyźni zwykle zaczynają od konkretnego problemu, np. zawodowego, a tematy osobiste pojawiają się później.

Dlaczego mężczyźni rzadziej korzystają z coachingu?

Główną przeszkodą są normy kulturowe, według których mężczyzna powinien radzić sobie sam i kontrolować emocje. Prośba o wsparcie bywa przez to odbierana jako oznaka słabości, a nie świadoma inwestycja w siebie.

Z jakimi problemami mężczyźni najczęściej przychodzą do coacha?

Najczęściej z brakiem satysfakcji z pracy, wypaleniem, kryzysem wieku średniego, trudnościami w związku i w roli ojca. Liczną grupę stanowią też przedsiębiorcy i menedżerowie zmagający się z samotnością decyzyjną.

Czy coaching może zastąpić terapię?

Nie. Coaching jest skierowany do osób stabilnych emocjonalnie, które chcą osiągnąć konkretne cele. Przy objawach depresji, uzależnienia czy przewlekłego lęku potrzebna jest pomoc psychologa, psychoterapeuty lub lekarza.

Dodaj komentarz

Polecane artykuły